Pies zostaje sam w domu, a Ty nie wiesz co zrobić żeby nie zniszczył mieszkania? Omawiamy 6 powodów niszczenia mieszkania przez psa i podajemy 6 konkretnych
Oddanie psa do nowego domu lub przekazanie psa do schroniska z powodu wyjazdu lub trudnej sytuacji osobistej to z pewnością przykry moment w życiu każdego właściciela czworonoga. Jednak, jak wiadomo, życie pisze różne scenariusze i czasami oddanie psa do nowego domu to jedyne na co możemy zdecydować się w danym momencie.
Każdy pies uwielbia smakołyki, można więc zaoferować mu również specjalną przekąskę do gryzienia. Małe co nieco z pewnością spotka się z dużym zainteresowaniem pupila. Stres i nuda przyczyną problemów? Dlaczego pies gryzie różne rzeczy takie jak meble lub buty? Powodów może być kilka.
Co zrobić jak mały pies gryzie? Jeśli zwierzak się zagalopuje i nie może skupić na zabawce, a dodatkowo gryzie tak zapamiętale, że nie da się ignorować takiego zachowania, jedynym rozwiązaniem pozostaje jego czasowe odizolowanie. Psiaka należy wówczas wyprowadzić w spokojne i bezpieczne miejsce, gdzie będzie mógł się wyciszyć.
Przede wszystkim trzeba zachować spokój i zachowywać się tak, jakby nas to nie wzruszało. Wiadomo, że jest to czasami trudne, ale to najlepsze, co możemy w tym momencie zrobić. Zasada jest taka, że nie patrzymy w oczy psa. Podnosimy głowę do góry i idziemy prosto przed siebie.
Skoro wiemy już, co zrobić, jak chomik gryzie klatkę, warto jeszcze wyjaśnić, jak zapobiec wystąpieniu takiego zachowania. Podstawą jest zapewnienie mu odpowiednich warunków do życia, jednak jego relacja z opiekunem także ma na to wpływ. Nie trzeba być specjalistą, żeby wiedzieć, jak oswoić chomika.
oIyPq. Jest to problem dotyczący praktycznie wszystkich szczeniąt, które za wcześnie zostały odłączone od matki. Obserwując bawiące się szczenięta co chwilę można usłyszeć pisk, bo jeden złapał drugiego za skórę, co wziąwszy pod uwagę fakt, że szczenięce ząbki są ostre jak szpilki, musi być bardzo bolesne. Dopóki zaatakowany maluch sam potrafi się bronić i żadnemu nie dzieje się krzywda, bo do szczeniąt dociera, że za mocno gryzą i natychmiast zwalniają uścisk - suka nie interweniuje. Dopiero kiedy uzna, że któryś przekroczył granicę, sama, nie patrząc na wrzaski, pokazuje winowajcy jak to boli. Jest to najlepsza nauka i jeśli szczenię nadal zbyt często używa zębów, jego opiekun też musi natychmiast, choć innymi metodami, takie zapędy wyhamowywać, zwłaszcza, jeśli w domu są dzieci. Szczenięce podgryzanie ma charakter zabawy, w miarę jak malec dorasta jego zapał do gryzienia może się stać niebezpieczny. Nasila się wieku około 4-5 miesięcy, kiedy pojawiają się stałe zęby, a pies powoli wchodzi do świata dorosłych i szczenięce podgryzanie zamienia się w poważne konflikty zmierzające do ustalenia hierarchii. Dotyczy to nie tylko zwierząt ale również ludzi i w wykonaniu psa, który w tym wieku potrafi już ważyć 40 kg może to być groźne. Dlatego nie można tego problemu lekceważyć i trzeba jak najwcześniej zniechęcić psa gryzienia. Niektórzy twierdzą, że pies ma potrzebę gryzienia w genach, dlatego nie da mu się tego całkowicie wyperswadować i w praktyce chodzi przede wszystkim o to, żeby potrafił kontrolować siłę swojego uścisku. Dobrze wychowany, zrównoważony pies bawi się w gryzienie, ale nie gryzie, trzyma rękę swojego właściciela w pysku, ale nigdy nie zrobi mu krzywdy. Prawdę mówiąc nie jestem przekonana, że to wystarczy, zdecydowanie lepiej całkowicie oduczyć psa od podgryzania. Nigdy nie można przewidzieć, kiedy pies zaciśnie szczęki zbyt mocno, a poza tym co to znaczy „kontrolowanie uścisku”, przecież to, co dla silnej męskiej ręki nie stanowi zagrożenia, dla dziecka może skończyć się poważnym być wielkim optymistą, żeby wierzyć w to, że pies który na specjalnej aparaturze zaciska szczęki z siłą 700 kg potrafi dopasować uścisk do osoby, której ręce właśnie podgryza. Lepiej więc, jeśli się da, całkiem go tego oduczyć. Jak oduczyć psa gryzienia ? Może to zabrzmi dziwnie, ale należy robić to, co robi suka. Jeśli któreś ze szczeniąt za mocno podgryza ją podczas ssania, wstaje lub odwraca się na drugi bok, co powoduje, że szczeniak odpada od sutka. Matka wyraźnie go uczy, że jeśli gryzie, nie ma jedzenia. Jeśli za bardzo gryzie podczas zabawy, drugi szczeniak będzie się w ten sam sposób bronił, co powinno go zniechęcić do takich zaczepek. Gdyby to nie pomogło, w odpowiednim momencie do akcji wkracza matka, która gryzonia wytarmosi i wyraźnie mu pokaże, że taka zabawa jej się nie podoba. A jeśli szczenię gryzie właściciela podczas zabawy? W pierwszym rzędzie jak tylko zaczyna gryźć, chowamy ręce do kieszeni albo za siebie i zabawa zostaje przerwana. Nie róbmy tego za energicznie, bo odbierze to jako zachętę do siłowania się. Każda kolejna próba gryzienia powoduje koniec zabawy. Gdyby to nie pomogło, zostawiamy gryzonia samego i wychodzimy z pokoju zamykając za sobą drzwi. Musi to być natychmiastowa reakcja, żeby psiak wyraźnie odebrał ją jako bezpośredni skutek swojego nieodpowiedniego zachowania. Wracamy dopiero wtedy, kiedy wpada w rozpacz bo dotarło do niego, że jego pan jest na niego obrażony a on został ukarany. Każdą próbę gryzienia kwitujemy ostrym „fe!”. Warto nauczyć go znaczenia tego słowa, bo bardzo się przydaje, jeśli pies robi coś złego. Dla niego powinien to być komunikat, że musi natychmiast przestać, bo tak robić nie wolno. Jakiekolwiek karcenie nic nie daje, dla psa będzie to oznaczało podjęcie walki a przecież on tylko na to czeka. Właściciel musi psa przekonać, że ma w nim partnera do zabawy a nie do walki. Jeśli po przerwaniu zabawy lub nawet wyjściu do drugiego pokoju wracamy i podejmujemy zabawę a pies nie gryzie, trzeba go oczywiście pochwalić i nagrodzić smakołykiem. W zależności od charakteru psa nauka trwa krócej lub dłużej, ale nie wolno tracić cierpliwości, bo z pewnością skojarzy czego od niego oczekujemy. Każde przełamanie jego uporu to następna cegiełka w budowaniu autorytetu właściciela. Po pewnym czasie do psa dotrze to co najważniejsze, że pana należy słuchać, bo od jego decyzji nie ma odwołania, a im prędzej się podporządkuje, tym szybciej dostanie nagrodę. Bardzo dobre efekty daje wydawanie głośnych "okrzyków bólu" w momencie gdy pies gryzie i natychmiastowe zaprzestanie zabawy. Winowajca jest zaskoczony i szybko się orientuje, że to z jego powodu ten krzyk, zwłaszcza jeśli opiekun się od niego odwróci i przestanie zwracać na niego uwagę. Wszystko polega na tym, żeby pies zrozumiał, że gryzienie mu się nie opłaca, bo jak gryzie, jego pan nie chce sie z nim bawić i zostawia go samego. Bez nerwów i co gorsze-klapsów, bo pies bo pies odbierze to jako podjęcie walki, a karą ma być odrzucenie. Zanim edukacja nie zakończy się sukcesem, trzeba bardzo uważać na dzieci, nie zostawiać ich z psem bez nadzoru, zwłaszcza, że dzieci mają czasem podczas zabawy tyle energii, że może to wręcz pobudzić psa do działania. Może się również wpakować w tarapaty, jeśli mu przyjdzie do głowy podgryzać obcego, niezbyt przyjacielsko nastawionego psa.
Dorota Abramowicz Przestrzegam, by nie podchodzić do śpiącego psa po to, by go pogłaskać - mówi Miriam Gołębiewska, trenerka i psycholog zwierząt. - Jeśli już chcemy to zrobić, zawołajmy czworonoga do siebie Otrzymaliśmy list od pani Lucyny zaniepokojonej zachowaniem trzyletniego mieszańca Fado. Pies jest w rodzinie od końca ubiegłego roku. Jako że mieszkanie nie należy do dużych, na legowisko kundelka wybrano miejsce w korytarzu, przy szafie. Ostatnio Fado zaczął warczeć na domowników zbliżających się do szafy. Nie pomaga karcenie psa, zdaniem pani Lucyny, dochodzi do eskalacji agresji - Fado zachowuje się coraz gorzej, Czytelniczka obawia się, że w końcu rzuci się na męża lub syna. Drugi problem polega na skłonnościach czworonoga do „kradzieży”. Pies złośliwie chowa kapcie domowników w sobie tylko znanych miejscach. Skąd bierze się takie zachowanie psa? Jak temu zapobiec?Zacznijmy od legowiska, które - niezależnie od warunków lokalowych - trzeba natychmiast przenieść w inne miejsce. Śpiący pies powinien czuć się bezpiecznie. Przesuwanie legowiska za każdym razem, gdy domownik zamierza wyjąć kurtkę z szafy, tego bezpieczeństwa nie gwarantuje. Generalnie przestrzegam, by w ogóle nie podchodzić do śpiącego psa po to, by go pogłaskać. Człowiek zapewne nie chciałby, żeby ktoś obcy wchodził do sypialni i napadał go, głaszcząc podczas snu -i pies w podobnej sytuacji czuje się równie niekomfortowo. Jeśli już chcemy pogłaskać naszego ulubieńca, zawołajmy go do siebie. Przychodząc, daje zgodę na dotyk człowieka. Choć - wracając do zachowania Fado - jego karcenie nie ma sensu, nie przyniesie oczekiwanych efektów. Równocześnie obawiam się, że same przenosiny nie zlikwidują problemu, który ma głębsze podłoże. Jego podstawą jest brak komunikacji na linii człowiek - pies. I to człowiek powinien nauczyć się odczytywania zachowania ulubieńca. Dlaczego? W końcu Fado nie warczy na domowników w kuchni, w pokoju, podczas spacerów...To, że poza korytarzem tego nie robi, nie oznacza, że wszystko jest w porządku. Mówi Pani, by nie karcić warczącego psa. Skąd wobec tego ma on wiedzieć, że nie powinien tak się zachowywać w stosunku do ludzi?Kiedy pies warczy na właścicieli, mamy już do czynienia z bardzo poważnym problemem. Wówczas nie należy Fado karcić, bo warczenie jest tylko komunikatem przekazywanym przez czworonoga i zarazem informacją dla człowieka, że wcześniej przegapił sygnały wysyłane przez psa. Warto przypomnieć sobie, co działo się wcześniej, jak przed „fazą warczenia” zachowywał się pies. Gdyby zwrócono uwagę na pewne sygnały, przekazywane przez Fado w momencie podchodzenia człowieka do jego legowiska, pewnie by zauważono, że brakuje mu poczucia bezpieczeństwa i komfortu. Jakie zachowanie może na to wskazywać?Na przykład pies staje się niespokojny, sztywnieje, oblizuje się, ziewa, odwraca się od człowieka... Na widok tak zachowującego się czworonoga na pewno bym się do niego nie zbliżała. Podstawowa zasada mówi, że lepiej zapobiegać niż leczyć. W obecnej sytuacji - nawet po wyprowadzce legowiska z korytarza - obawiam się, że właściciele Fado mogą sobie nie poradzić bez pomocy specjalistów od tresury. Mówi Pani o terapii?Raczej o szkoleniu poprawiającym relacje opiekunów z psem i niedopuszczającym do eskalacji agresywnych zachowań. Warczenie na człowieka nie odbiega od normy psich zachowań, ale zwierzę musi wiedzieć, że nie jest to zachowanie przez nas akceptowane. Szkolenie powinno być poprzedzone obserwacją psa i jego właścicieli. Istotny jest chociażby sposób podchodzenia człowieka do zwierzęcia. Nie należy zerkać co chwila na czworonoga, zatrzymywać się co chwila ze strachem lub podchodzić do niego na wprost - takie zachowanie pokazuje, że coś jest nie tak. Kłopotom, z jakimi boryka się Czytelniczka, można byłoby zapobiec, wychowując psa od momentu jego wejścia do domu. Nawet jeśli Fado został wzięty jako dorosły pies. Czy „kradzież” kapci, na złość właścicielom, jest także skutkiem błędów w komunikacji?Przede wszystkim chowanie przez zwierzaka kapci nie jest robieniem „na złość”. Pies robi to, bo ukrywanie czegoś, co pachnie znajomym człowiekiem, sprawia mu przyjemność. Dlaczego ma to być dla niego przyjemne?A dlaczego nie? Niektórym czworonogom sprawia przyjemność obgryzanie kanapy, innym wygryzania dziur w drzwiach lub wyciąganie na środek pokoju ubrań pozostawionych na wierzchu przez domowników. Dlatego naszym zadaniem jest takie urządzenie świata psa, by jego zachowanie nam nie przeszkadzało. Podstawowym działaniem w takiej sytuacji jest uniemożliwienie dostępu do kapci czy ubrań. Jeśli będziemy je chować, pies przestanie je „kraść”. Pamiętajmy też, że zwierzak pozostawiony sam sobie może się zwyczajnie nudzić i naszym zadaniem jest zapewnienie mu zajęcia. Niejeden raz już wspominałam o potrzebie wybiegania psa przed naszym wyjściem z domu, o pozostawieniu mu gryzaków i innych zabawek. Zmęczony psiak z gryzakiem obok legowiska zlekceważy kapcie. Będzie albo spać, albo zajmie się atrakcyjniejszą czynnością.
"Mój pies mnie gryzie! Co mam robić???"- niektórzy właściciele nie wiedzą, jak sobie radzić z psiakiem, który ich gryzie. Co zrobić, by przestał, jak go tego oduczyć. Niestety, nie jest to takie proste. Najpierw jednak zastanówmy się, co może być przyczyną takiego gryzienia... Dlaczego mój pies mnie gryzie Psy nie gryzą dlatego, że lubią patrzeć, jak cierpimy albo dlatego, że są złośliwe i złe. Gryzieniem chcą nam coś przekazać. Nie mogą powiedzieć, że coś im nie pasuje, że jest im źle, że czegoś potrzebują, więc gryzą. Robią to też czasem,żeby zwrócić na siebie naszą uwagę. Jeśli po pierwszym takim incydencie, nie zostaną przywołane do porządku, skarcone, wówczas będą w dalszym ciągu to robić, bo nie będą rozumiały, że jest to zabronione. Co może być przyczyną gryzienia właściciela przez psa? chaos w stadzie, czyli brak ustalonej, silnej pozycji właściciela, o którą walczy więc pies, dezorientacja, brak poczucia bezpieczeństwa, ponieważ każdy domownik daje sprzeczne sygnały - jeden np. za coś karze, drugi za to samo nagradza, brak możliwości pozbycia się nadmiaru energii, zbyt mała ilość aktywności fizycznej, zabawy, wygłodzenie, ograniczenie swobody (np. zamykanie psa w klatce na długie godziny), skutkujące złością, zbyt wczesne odłączenie szczeniaka od matki i rodzeństwa, choroby psychosomatyczne i następstwa stosowania niektórych leków. Szczenięce podgryzanie Pamiętajmy, że szczeniak kiedyś urośnie i to, czego nauczy się w młodości, zostanie mu na zawsze. Jeśli pozwolimy maluchowi na podgryzanie, będzie to także robił, będąc już dorosłym psem, z dużymi zębami i dużo mocniejszą szczęką. Nie będzie nam wtedy już do śmiechu. Szczenię często gryzie, jeśli zbyt wcześnie zostało odebrane matce i oddzielone od rodzeństwa. W tygodniu życia, psiak, przebywając z rodzeństwem, bawiąc się z nim, dowiaduje się, że jego łapanie zębami boli. Bracia, czy siostry dają mu o tym znać, piszcząc. Jeśli więc, nasz maluch pojawił się u nas wcześniej i bawi się z nami, podgryzając nas, możemy spróbować pisnąć, zaskomleć, by pokazać mu, że to boli, nawet, jeśli ugryzienie było bardzo delikatne (chodzi po prostu o to, by go tego oduczyć). Jeśli to nie pomaga, możemy dodatkowo, po piśnięciu, wstać i odejść od psiaka na kilka chwil lub zamknąć go w innym pomieszczeniu, samego, bez zabawek i niczego, co mogłoby mu umilić czas. Wystarczy krótka chwila, kilka minut. Maluchy bardzo nie lubią być same, więc jest szansa, że po kilku razach, szczeniak zrozumie, że gryzienie nie popłaca. Pamiętajcie, że bicie, krzyczenie to nie jest sposób, by nauczyć malucha posłuszeństwa. Takie zachowanie może jedynie pogorszyć jeszcze sytuację i sprawić, że psiak stanie się bardziej agresywny i będzie się nas bał. Pies gryzie ze strachu lub z bólu Czasami, gdy psiak znajduje się w sytuacji, kiedy się boi albo coś go boli, może nas ugryźć, broniąc się. Jeśli więc widzimy, że, ze strachu, psiak chowa się np. pod łóżko, nie wyciągajmy go spod niego na siłę, zaczekajmy aż pies się uspokoi i sam postanowi wyjść. W przeciwnym razie, musimy liczyć się z tym, że nasz przyjaciel może zareagować ugryzieniem. Uważajmy także, kiedy pupil jest obolały, chory. Pies nie wie, że chcemy mu pomóc i, by ochronić się przed możliwym większym bólem, może także ugryźć. Najlepiej więc na wszelki wypadek, przed próbą pomocy, założyć mu kaganiec, by nikomu nie stała się krzywda. Nasz psiak gryzie obcych Psiak może ugryźć obcego na spacerze, jeśli np. : ma złe wspomnienia, urazy z przeszłości, nie poddano go odpowiedniej socjalizacji, kiedy był mały, rzadko ma kontakt z obcymi - do domu nie zapraszamy gości, nie pojawiają się w nim też dzieci, czy inne zwierzęta, nieodpowiednio (np. przez niekompetentne osoby) szkolony jest na psa obronnego. Najważniejsze jest to, by reagować na każdy przejaw agresji. Nie można tego lekceważyć. Pies musi wiedzieć, że źle zrobił, że nie można atakować innych. Trzeba przeprowadzić proces socjalizacji, częściej przebywać z psem w parkach, wśród obcych ludzi i zwierząt, by nasz przyjaciel wiedział, że nie ma się czego bać i nie ma powodów do bycia agresywnym. Jeśli sami nie potrafimy sobie jednak poradzić z naszym gryzącym psiakiem, warto zgłosić się z problemem do specjalisty, np. psiego behawiorysty. ↓ KARMY I AKCESORIA DLA PSÓW ↓ Tekst: Magdalena Filipczyk Zdjęcie:
pisze:Nigdy bym się nie odważyła na dwa psy tej samej płci. U siostry jest 6-letnia suczka gończego polskiego i druga 1,5 roku. Starsza żre młodszą przy każdej okazji, ta psina ze stresu do tej pory nie ma cieczki (udaje szczeniaka, płaszczy sie przed starą, a i tak obrywa). Tragedia. Natomiast na wspólnym urlopie starsza jest izolowana od mojej sznaucerki (walka), natomiast młodsza bawi się w najlepsze, z tym, że po ostrzeżeniu ze strony mojej "mam dość, daj mi spokój" - grzecznie czeka na następne zaproszenie do wariactwa. MOŻE BYĆ TAK, ŻE TA SAMA PŁEĆ NIGDY SIĘ NIE DOGADA. Aj tam , kwestia doboru odpowiednich osobników Ja mam w domu i dwie suki i dwa samce i jest sielanka ... a mam psy z charakterami , pitbullkę , amstaffkę , staffika i są w różnym wieku , amstaffica jest przygarnięta ze schroniska. Moi rodzice mają dwa samce foksterierów szorstkowłosych jeden ma 4 drugi 5 lat i jedzą jedną kostkę .. nigdy sie nie pożarły ... a są do innych psów niestety cięte. Ale miałam i owczarka niemieckiego i tu nie było sielanki , bo startowała do pitbullki , nie dało się nic zrobić , próbowałam wszelkich metod .. doradzono mi by poszukać jej domu bez zwierząt .. i tak też uczyniłam .. pies od tamtej pory szczęśliwszy , nie zestresowany. ONki to specyficzne psy , to pracoholicy , trzeba dobrze je zmęczyć psychicznie , wtedy czują że żyją .... I z rozmów z miłośnikami tej rasy słyszałam , że ciężko jest trzymać ONka w zgodzie z innymi psami .... Pewnie są wyjątki ....paulaaa3 pisze: Złym posunięciem jest izolowanie psów od siebie, przez takie postępowanie, psy jeszcze bardziej będą dążyły do walki. Musza sie same dogadać. A z tym to się nie do końca zgodzę , gdyż izolacja i prowadzenie do miłych skojarzeń daje wyśmienite rezultaty w budowaniu prawidłowych relacji w stadzie psim ... Mój najstarszy pies kasował każdego psa i aby zaakceptował nowego domownika zwykle potrzeba 3-6 miesięcy .... tak było z przybyciem pitbullki , potem STB i na końcu amstaffki (wspominana ONka miała taki sam chrzest) Krótkotrwałe spotkania , tak by nie doszło do konfliktu .. gdy zaczęło wisieć w powietrzu ,automatyczna izolacja .... Gdy trafiła do mnie pitbullka (ok 4 miesiące miała ) dobek miał 6 lat .... w zeszłym roku przybył staffik jako 8 tygodniowe szczenie .... pitka zaakceptowała go od początku ,ale z dobkiem były jazdy od stycznia do maja ... teraz relacje są poprawne .... na jesieni przygarnęłam amstaffkę , suczka ok roku .... dobek miał prawie 11 lat , pitka ponad 4 lata staffik jest w wieku tej ASTki ..... wprowadzanie jej do stada zajęło mi jakieś 2 miesiace .. bo musiałam zaprzyjaźnić ich każdego osobno , potem trójkami , no i na końcu z dobkiem .... Oczywiście bywa tak , że psy które nagle ze sobą mieszkają , kochają się od pierwszego wejrzenia ... przykład psy moich rodziców .... ale gdy pojawiają się konflikty , należy psom pomóc , na pewno nie dopuścić do walk .. bo jak zaczną będą walczyć zawsze ... Izolacja i pozytywne kontakty , czyli najlepiej spacer na smyczach , gdy psy to polubią i widać będzie że akceptują swoje towarzystwo , można zacząć puszczać luzem czy też wprowadzać razem do domu , ale po wejściu proponuje izolacje , by nie miały czasu się złapać ... Tutaj potrzeba cierpliwości i pomysłowości .. bo każdy pies inaczej pewno nic na siłę ... no i tą teorie dominacji proszę brać przez palce .. jej twórca ją obalił ... psy to nie wataha wilków. U mnie w domu panuje demokracja , nie ma wyższy rangą niższy .. wszyscy są równi i wszyscy mają takie same nie widzę by u moich psów panowała hierarchia .... jest zasada kto pierwszy ten lepszy .. lub który zostanie wywołany
Na forach wciąż przewija się to samo pytanie “mój szczeniak gryzie wszystko i wszystkich, co zrobić, POMOCY!?”. Okazuje się, że największe wyzwanie podczas wychowywania młodego psa, to nauka panowania nad pyszczkiem. Mniej więcej w wieku od dwóch do trzech tygodni, szczeniakowi wyrzynają się mleczne zęby. Jako, że taki malutki piesek ma mało siły w szczęce, to te pierwsze ząbki muszą być ostre. Dzięki nim szczenie poznaje otaczający go świat. Po 12 tygodniach życia, szczęki malucha stają się silniejsze, wtedy zaczyna się wymiana zębów mlecznych na stałe. Czyli przez pierwsze miesiące, w pyszczku pieska, wciąż zachodzą zmiany. Te zmiany są odczuwalne. Dla psa i dla właściciela. Niestety psiak poznając świat, bawiąc się i ucząc używa tych ostrych ząbków baardzo często. Podgryzanie podczas zabawy bywa bolesne, a pogryzione buty i meble, to zmora wszystkich posiadaczy młodych piesków. No, ale już Ci wyjaśniam co zrobić z tym fantem. Matka Cię nauczy. Jeśli dopiero planujesz zakup lub adopcję szczeniaka, zwróć szczególną uwagę, czy miał okazję spędzić swoje pierwsze 8 tygodni życia ze swoją matką i rodzeństwem. To właśnie ta jego pierwsza rodzina, uczy go podstawowych umiejętności kontrolowania swojego pyska. Inhibicji gryzienia, czyli kontroli siły gryzienia szczeniak uczy się w zabawie ze swoimi braćmi i siostrami. Gdy szczeniak gryzie za mocno, drugi psiak zapiszczy i ucieknie – nie zechce się bawić. Często również psia mama wkracza do akcji, gdy usłyszy pisk, rozdziela swoje dzieci. Jeśli z kolei piesek podczas ssania suki, podgryzie ją boleśnie, ta odsunie go od siebie, dając do zrozumienia, że takich zachowań nie toleruje. Tę metodę możesz wykorzystać także ty! Jeśli podczas zabawy piesek Cię ugryzie, zapiszcz i zakończ harce. Po prostu zostaw go na 3 minuty, niech przemyśli swoje haniebne zachowanie! Możesz też delikatnie, acz stanowczo szczeniaka od siebie odsunąć, dając mu do zrozumienia, że to Ci się nie podobało. Pobudzony szczeniak ma pustą główkę. Nie zajmuj się swoim szczeniakiem, gdy ten jest nadmiernie pobudzony. Wtedy piesek ma wyłączone myślenie i na pewno niczego dobrego się nie nauczy. Dużo trudniej jest mu kontrolować swoje emocje i szczęki, gdy ma zbyt duży poziom energii. Lepiej wykorzystuj momenty, kiedy szczeniak jest zrelaksowany, spokojny, trochę zmęczony. Głaszcz go, dawaj smakołyki, delikatnie się baw. Ale delikatnie! Nie rozhulaj szczeniaka, bo znowu zaczniecie walkę na śmierć i życie. Ucz go, że Twoje ręce mogą być dla niego czymś przyjemnym i nie warto ich gryźć, bo wtedy one znikną. A jeśli, pomimo tego szczeniak Cię ugryzie, powiedz stanowczo “nie” i zakończ interakcję. Pies ma zrozumieć zależność: właściwe zachowanie (czyli nie gryzienie) = miłe głaskanko, smakołyki i zabawa, niewłaściwe zachowanie = koniec tego dobrego. Oczywiście, że ta nauka musi trochę potrwać, ważne żebyś była konsekwentna i stanowcza. No wiem, że on jest taki słodziutki, bądź silna. Nie pozwalaj na taką zabawę! Najważniejsza zasada. Zawsze, ale to zawsze baw się ze szczeniakiem przy pomocy zabawki. Musisz zrozumieć, że mały piesek i tak będzie gryzł w zabawie. To jego prawo, szczenięce motto: “Mam zęby i nie zawaham się ich użyć”. Jeśli będziesz bawiła się z nim gołymi rękoma, to na pewno, prędzej czy później, Ci się oberwie. Przekieruj szczenięcy instynkt gryzienia na zabawkę. Ucz, co można gryźć, a czego nie wolno. Podczas zabawy podsuwaj psu zabawkę, a ręką unikaj zębów. Moja Fibi na początku gryzła i zabawkę, i ręce, ale po konsekwentnych ćwiczeniach, teraz, sama ząbkami celuje w zabawkę, nawet jeśli zasłonię zabawkę ręką. Nie krzykaj na małego pieska. Hej nie strzelaj fochów! Ugryznął Cię mały piesek, o co tyle hałasu? Pogryzł Twoje ulubione pantofelki? Rozumiem, wkurzasz się. Ale, ale,nic tu nie pomogą krzyki i złość, gryzienie to zupełnie naturalny odruch szczeniaka i w ogóle psa. Mało powiedziane, to nie tylko odruch, to potrzeba. Potrzeba, którą pies i tak zaspokoi, czy tego chcesz czy nie. Dlatego jakiekolwiek karcenie, za pogryzienie czegokolwiek, jest kompletnie bez sensu. To tak jakbyś ukarała psa za to że oddycha, albo je. Jedyne co możesz zrobić to zadecydować co będzie psiak gryzł. Dostarcz szczeniaczkowi odpowiedniej ilości dozwolonych przedmiotów do żucia, gryzienia i rozszarpywania, a nie będziesz miała obgryzionych mebli, ani butów. Pochowaj to co nielegalne, a codziennie podsuwaj to co legalne. Gdy pies coś gryzie, to warunkuje się na gryzienie danej rzeczy. Im częściej psiak gryzie dozwolone gryzaki, tym rzadziej, w starszym wieku, przyjdzie mu na myśl, żeby gryźć cokolwiek innego niż legalne zabawki. Nawet na to nie wpadnie. Hej, to moja potrzeba, kumasz?! Szczeniak gryzie, bo ząbkuje, zaakceptuj to jasne? Chcę żebyś zrozumiała dokładnie, o co chodzi z tym całym gryzieniem. Dzięki zrozumieniu, łatwiej będzie Ci wybaczać stałe zęby wypychające mleczaki, to doświadczenie trudne dla tak młodego zwierzęcia. Dziąsła swędzą, bolą, wciąż odczuwa dyskomfort. Tylko dzięki gryzieniu może sobie ulżyć. Piesek nie powie Ci o swoim bólu, a pogryzie Ci pilota próbując go złagodzić. Gdy wracasz i jesteś zła, to tylko wzmaga w nim frustrację. Gryzienie pozwala psu się zrelaksować, rozluźnić, wydzielają się endorfiny – tzw. hormony szczęścia. Kochasz przecież swojego malutkiego przyjaciela. Zapewnij mu więc niezliczoną ilość nowych gryzaków. Nie myśl, że będzie zawsze bawił się tym samym i gryzł to samo, zanudziłby się na śmierć. Poznawanie świata. Pies nie ma rąk, dlatego do badania przedmiotów używa pyska i zębów. Szczeniaczek jest ciekawy, jak każde dziecko. Wszystko co wpadnie mu w oko zechce obejrzeć, powąchać, a potem… ugryźć. Odkrywa w ten sposób świat, odbiera bodźce, uczy się. Dzieci nie kontrolują emocji. Widziałaś kiedyś dziecko w sklepie, które nie dostało lizaka, którego chciało? Tak, histeria, płacz, świat się zawalił, życie już nigdy nie będzie dobre. Oczywiście po 5 minutach zapomina o całej sprawie i radośnie uśmiecha się do kasjerki. Tak samo jest ze szczeniakami – kiepsko kontrolują emocje. Twój szczeniak będzie miał niekontrolowane wybuchy gryzienia. On po prostu nie panuje nad emocjami. Przeczekaj. Schowaj wszystko co niedozwolone. Przeczekaj. Ignoruj. To minie. Możesz również, oczywiście jak już będzie spokojny, popracować z nim nad kontrolą emocji za pomocą ćwiczenia kontaktu wzrokowego. Trening ten znajdziesz tutaj: Jak najszybciej ułatwić sobie szkolenie psa?. Wiem, że szczeniak gryzie i jest Ci z tym ciężko, ale…Spokojnie, to minie. Uwierz mi, gryzienie wszystkiego, w tym twoich rąk będzie mijało, oczywiście, jeśli zastosujesz się do powyższych zasad. Szczeniak po wymianie zębów, będzie mniej skory do gryzienia wszystkiego dookoła. Co nie znaczy oczywiście, że nie będzie już chciał nic gryźć. Gryzienie pozostanie jego potrzebą do końca życia. Jednak, jeśli w tym najgorszym okresie pokażesz mu spokojnie, co można gryźć i jak wspaniałe są konsekwencje dobrego zachowania, to później będziecie mogli żyć w spokoju. Weź odpowiedzialność za tego malucha i jego zachowanie, on nigdy nie jest winny. Szczeniak pogryzł buty, ścianę, pralkę? To tylko rzeczy materialne, a wasza relacja, która ma trwać latami, jest jest wyrozumiałość, konsekwencja, stanowczość i miłość. Zbalansowane. Szczenięctwo to piękny okres życia Twojego psa, ciesz się tym, bo minie bezpowrotnie. Emil
co zrobić jak pies gryzie właściciela