Z ładnej miski się nie najesz…. Filed under: Damsko-Męsko, Life-style — 4 Komentarze. 15 września, 2012. Tytuł tego wpisu stanowi mądrość, którą moja babcia dość często i gęsto mnie i mojego kuzyna raczy, a dotyczy pewnego podejścia w temacie relacji damsko-męskich, którymi – jak już się zapewne domyślacie – dziś
Ale nie ma co urody przeceniać, bo jak mówiły nasze babcie, z ładnej miski się nie najesz, a książki nie należy oceniać po okładce. Babcina mądrość jednak średnio się sprawdza w realnym życiu, bo atrakcyjną powierzchownością można wygrać znacznie więcej niż tylko konkurs piękności. Uroda daje namacalną przewagę na
Swoją kreatywną osobowością, łamią wszystkie mi dotad znane schematy powszechnej normalności i przeciętnego humoru. Buttercap – To dziewczyna o przepięknej urodzie i zniewalającym spojrzeniu. Szkoda tylko, że w jej przypadku przysłowie ” Z ładnej miski się nie najesz” jest takie… prawdziwe i ponadczasowe.
Jak głosi mądrość ludowa: z ładnej miski się nie najesz. Bez wątpienia cieszy za to nowa, niekanoniczna wizja królewskiego miasta Krakowa, kręcącego się
Oczywiście z ładnej miski się nie najemy, dlatego MSI zadbał również o odpowiednią funkcjonalność. Na froncie obudowy znajdziemy bowiem dwa porty USB 3.2 Gen 1 typu A oraz jeden port USB 3.2 Gen 2×2 typu C , a w środku cztery ciche wentylatory z RGB dbające o odpowiednią cyrkulację powietrza i optymalne warunki pracy.
Jak się okazuje, nie jest to takie proste. Spadek atrakcyjności u drugiej osoby może osłabić satysfakcję ze związku, a nawet doprowadzić do ostatecznego zerwania. Ale powodem nie zawsze jest tylko czyjaś płytkość i emocjonalna niedojrzałość. Z ładnej miski się nie najesz…
dFQALyK. Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. 13 maja 2013 | Druga strona | Agnieszka Niewińska Rozmowa: Joanna Gepfert, specjalistka w dziedzinie wizerunku i PR Rz: Wśród ministrów rządu Donalda Tuska najgorzej oceniana jest Joanna Mucha. A kiedy pojawiła się w polityce, zachwycano się jej urodą i elegancją. Dziś już jej to nie pomaga? Joanna Gepfert: Specjaliści od wizerunku dawno temu zauważyli, że uroda pomaga tylko na początku kariery. Potem zaczyna ciążyć. Kwestie wyglądu wyciągają oponenci, przywołując argumenty w stylu „z ładnej miski się nie najesz, z ładnego kubka się... Dostęp do treści jest płatny. Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną. Ponad milion tekstów w jednym miejscu. Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej" ZamówUnikalna oferta
Forum: Noworodek, niemowlę przez waszych mezczyzn. Pytam sie to dla tego ze pisalysmy z klucha i od slowa do slowa az przystanelysmy na temacie na co zlapal was wasz mezczyzna? Moze na oczy, glos itp Bo moj mezczyzna zlapal mnie po pierwsze na glos mial taki gruby i meski bo jak sie jeszcze nie znalismy to dzwonilismy do siebie i wysylalismy sms-sy, a pozniej jak go juz zobaczylam w realu to na sylwetke gdyz ma 183 wzrostu dobrze zdubowany i te nogi wow takie umiesnione gdyz przez lata w pilke nozna i tak mu zostalo, niebieskie oczy i ten usmiech. Boze ja nadal jak podlotek sie zachowuje a ma 30-stke:-) Teraz to sie troszke zmienil bo brzuszek zapuscil wczoraj mu kupilam roliki bo ma sie odchudzac jak sie wczesniej na nich nie zabije:-) Aga i dzieci
Strony Poprzednia 1 2 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 61 2012-02-04 20:32:20 zakłamani Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-01-04 Posty: 431 Wiek: 39 Odp: Z ładnej miski się nie najesz...moja rozterka Moira77 napisał/a:Hej Nikandra i Zakłamani :-)Nikandra, cieszę się, że Twojej koleżance się jakoś udało. Jak sama piszesz, na takie coś potrzeba czasu, dużo czasu, a jak się teraz okazało, on mi tego czasu nie daje. Wciąż wydzwania, pisze, deklaruje , a mnie się zwyczajnie rzygać chce. Zaproponowałam mu koleżeństwo z opcją odczekania co przyniesie czas, ale podsumowując nic do niego nie dotarło, ciągle wydzwania, wypisuje i strasznie na mnie naciska, wręcz wymusza jakieś deklaracje. Teraz opowiem Wam co się wydarzyło w ostatnich dniach. Więc, jak już pisałam facet nie zrozumiał i cały czas zachowywał się jakby się nic nie stało, a ja czułam coraz większy nacisk z jego strony. Kiedyś wspomniałam mu, że muszę wymienić samochód, bo mój to już dziadzio jest i tylko czekać aż wyzionie ducha. Powiedziałam mu również, że muszę jeszcze nazbierać pieniądze lub pomyśleć o ratach. Wyobraźcie sobie, że on mi kilka dni temu zaproponował auto, że niby jego kolega handluje samochodami, zaproponował mi super samochód, dużo lepszy niż ja właściwie chciałam. Spodobała mi się ta myśl , więc zapytałam o cenę , a on wtedy wyskoczył , że cena mnie nie interesuje, bo on mi to auto kupi w prezencie. No i szlag mnie trafił na miejscu...Odebrałam to tak, że on chce mnie kupić za jakiś popaprany samochód. Oczywiście się nie zgodziłam, powiedziałam mu , że jeśli zdecyduję się na to auto to zapłacę je sama. Nie miałam zamiaru być do końca życia zobowiązana z powodu paru kilogramów znamy się na tyle, żeby on robił mi takie prezenty , no i w ogóle co za pomysł. Dolał oliwy do ognia, bo już raz zawiódł z tym zdjęciem i teraz taka oferta, po tym jak powiedziałam, że nie wyobrażam sobie związku. Wcześniej wspominał mi jak to jakaś kobieta bardzo go oszukała na pieniądze, on w nią 2 lata inwestował , a ona pokazała mu na koniec tyłek. Wywnioskowałam, więc szybko, że mnie tak samo chciał zwabić na kasę. Kretyn. Mój niesmak do niego wzrósł jeszcze bardziej. Logiczne jest przecież , że skoro ktoś musi przekupić drugą osobę prezentami, to właściwie nie ma nic innego do zaoferowania. Wkurzenie moje osiągnęło zenitu, kiedy zweryfikowałam jego status zawodowy - to też było kłamstwo. Nie jest żadnym tam szefem ( bo i na takiego nie wyglądał , a i jego poziom intelektualny pozostawiał wiele do życzenia). Głupi na pewno nie jest , ale do inteligencji to daleka droga. Chciałam więc przedyskutować z nim te trzy sprawy, wysłuchać co ma do powiedzenia i zakończyć znajomość po ludzku. Niestety on nie dał mi takiej możliwości i sprawa jest definitywnie zakończona. Od wczoraj nie ma telefonów, smsów, maili, Hurra!!!Tak Ty jesteś szczęśliwa bo się odczepił, a ja dziś znów miałam telefon....nie no muszę go jakoś spławić, raz że nie mam ochoty na żadne nowe związki, siedem miesięcy jestem pierwszy raz od 20 lat sama i jest mi z tym dobrze, drugie no my nie pasujemy do siebie wizualnie, nie wiem jak z charakterami ale wizualnie jest klęska totalna, przecież widział że jak szliśmy razem to robiliśmy taką sensację jakbyśmy byli gwiazdami filmowymi no nie wiem będę musiała chyba zmienić numer Mój też próbował coś mi tam kupować, ale wystraszyłam się zobowiązań....i nic nie chciałam. 62 Odpowiedź przez nikandra 2012-02-05 00:52:03 nikandra Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-03-12 Posty: 1,195 Odp: Z ładnej miski się nie najesz...moja rozterka Moira77 napisał/a:Hej Nikandra i Zakłamani :-) Wcześniej wspominał mi jak to jakaś kobieta bardzo go oszukała na pieniądze, on w nią 2 lata inwestował , a ona pokazała mu na koniec tyłek. Wywnioskowałam, więc szybko, że mnie tak samo chciał zwabić na kasę. Kretyn. Mój niesmak do niego wzrósł jeszcze bardziej. Logiczne jest przecież , że skoro ktoś musi przekupić drugą osobę prezentami, to właściwie nie ma nic innego do dobry z niego żuczek Sam się pcha z inwestycjami a potem wielce zdziwiony że ogląda "koniec tyłka"Od takich to rzeczywiście z daleka...nawet nad zaproszeniem do restauracji trza sie dobsz zastanowić co by potem nie usłyszeć ..ileż to on pieniędzy nie wydał na rozrywkę No to jednym słowem masz teraz spokój 63 Odpowiedź przez Tendre77 2012-02-06 13:01:52 Tendre77 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-12-22 Posty: 747 Odp: Z ładnej miski się nie najesz...moja rozterkaNo jak On wywala kawę na ławę - mówiąc jak jego była brała brała brała i już więcej brać nie chciała... to wnioski same przychodzą do głowy... to zobowiązanie i to bez gwarancji sukcesu... 64 Odpowiedź przez bezelo87 2012-02-06 13:05:48 bezelo87 Net-Facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-07-14 Posty: 49 Odp: Z ładnej miski się nie najesz...moja rozterka z ładnej miski sie nie najesz.. tak samo jak nie zjesz kawioru w misce gównianej Trzeba szukac zawsze kompromisu miedzy charakterem a wygladem jedno i drugie wazne. 65 Odpowiedź przez Moira77 2012-02-06 15:21:02 Moira77 Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-01-24 Posty: 52 Wiek: 35 Odp: Z ładnej miski się nie najesz...moja rozterka zakłamani napisał/a:Moira77 napisał/a:Hej Nikandra i Zakłamani :-)Nikandra, cieszę się, że Twojej koleżance się jakoś udało. Jak sama piszesz, na takie coś potrzeba czasu, dużo czasu, a jak się teraz okazało, on mi tego czasu nie daje. Wciąż wydzwania, pisze, deklaruje , a mnie się zwyczajnie rzygać chce. Zaproponowałam mu koleżeństwo z opcją odczekania co przyniesie czas, ale podsumowując nic do niego nie dotarło, ciągle wydzwania, wypisuje i strasznie na mnie naciska, wręcz wymusza jakieś deklaracje. Teraz opowiem Wam co się wydarzyło w ostatnich dniach. Więc, jak już pisałam facet nie zrozumiał i cały czas zachowywał się jakby się nic nie stało, a ja czułam coraz większy nacisk z jego strony. Kiedyś wspomniałam mu, że muszę wymienić samochód, bo mój to już dziadzio jest i tylko czekać aż wyzionie ducha. Powiedziałam mu również, że muszę jeszcze nazbierać pieniądze lub pomyśleć o ratach. Wyobraźcie sobie, że on mi kilka dni temu zaproponował auto, że niby jego kolega handluje samochodami, zaproponował mi super samochód, dużo lepszy niż ja właściwie chciałam. Spodobała mi się ta myśl , więc zapytałam o cenę , a on wtedy wyskoczył , że cena mnie nie interesuje, bo on mi to auto kupi w prezencie. No i szlag mnie trafił na miejscu...Odebrałam to tak, że on chce mnie kupić za jakiś popaprany samochód. Oczywiście się nie zgodziłam, powiedziałam mu , że jeśli zdecyduję się na to auto to zapłacę je sama. Nie miałam zamiaru być do końca życia zobowiązana z powodu paru kilogramów znamy się na tyle, żeby on robił mi takie prezenty , no i w ogóle co za pomysł. Dolał oliwy do ognia, bo już raz zawiódł z tym zdjęciem i teraz taka oferta, po tym jak powiedziałam, że nie wyobrażam sobie związku. Wcześniej wspominał mi jak to jakaś kobieta bardzo go oszukała na pieniądze, on w nią 2 lata inwestował , a ona pokazała mu na koniec tyłek. Wywnioskowałam, więc szybko, że mnie tak samo chciał zwabić na kasę. Kretyn. Mój niesmak do niego wzrósł jeszcze bardziej. Logiczne jest przecież , że skoro ktoś musi przekupić drugą osobę prezentami, to właściwie nie ma nic innego do zaoferowania. Wkurzenie moje osiągnęło zenitu, kiedy zweryfikowałam jego status zawodowy - to też było kłamstwo. Nie jest żadnym tam szefem ( bo i na takiego nie wyglądał , a i jego poziom intelektualny pozostawiał wiele do życzenia). Głupi na pewno nie jest , ale do inteligencji to daleka droga. Chciałam więc przedyskutować z nim te trzy sprawy, wysłuchać co ma do powiedzenia i zakończyć znajomość po ludzku. Niestety on nie dał mi takiej możliwości i sprawa jest definitywnie zakończona. Od wczoraj nie ma telefonów, smsów, maili, Hurra!!!Tak Ty jesteś szczęśliwa bo się odczepił, a ja dziś znów miałam telefon....nie no muszę go jakoś spławić, raz że nie mam ochoty na żadne nowe związki, siedem miesięcy jestem pierwszy raz od 20 lat sama i jest mi z tym dobrze, drugie no my nie pasujemy do siebie wizualnie, nie wiem jak z charakterami ale wizualnie jest klęska totalna, przecież widział że jak szliśmy razem to robiliśmy taką sensację jakbyśmy byli gwiazdami filmowymi no nie wiem będę musiała chyba zmienić numer Mój też próbował coś mi tam kupować, ale wystraszyłam się zobowiązań....i nic nie ale przecież może nie być Cię w domu kiedy telefon dzwoni ? :-))) Masz nowe hobby, sport na przykład, potem odwiedziny koleżanki z daleka, później 2 tygodnie zapalenie krtani i nie możesz mówić...powinno mu się odechcieć :-))) ~~ Nie pytam jakie są prawa, ale jacy są sędziowie ~~ 66 Odpowiedź przez Moira77 2012-02-06 15:25:28 Moira77 Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-01-24 Posty: 52 Wiek: 35 Odp: Z ładnej miski się nie najesz...moja rozterka nikandra napisał/a:Moira77 napisał/a:Hej Nikandra i Zakłamani :-) Wcześniej wspominał mi jak to jakaś kobieta bardzo go oszukała na pieniądze, on w nią 2 lata inwestował , a ona pokazała mu na koniec tyłek. Wywnioskowałam, więc szybko, że mnie tak samo chciał zwabić na kasę. Kretyn. Mój niesmak do niego wzrósł jeszcze bardziej. Logiczne jest przecież , że skoro ktoś musi przekupić drugą osobę prezentami, to właściwie nie ma nic innego do dobry z niego żuczek Sam się pcha z inwestycjami a potem wielce zdziwiony że ogląda "koniec tyłka"Od takich to rzeczywiście z daleka...nawet nad zaproszeniem do restauracji trza sie dobsz zastanowić co by potem nie usłyszeć ..ileż to on pieniędzy nie wydał na rozrywkę No to jednym słowem masz teraz spokój Dokładnie, i samo to, ile on mi narzekał na swoją byłą i związane z nią inwestycje , pozwala wywnioskować , że ewidentnie oczekuje czegoś w zamian , a nie daje , bo chce i go stać. Boże skąd tacy się biorą ??? ~~ Nie pytam jakie są prawa, ale jacy są sędziowie ~~ 67 Odpowiedź przez Moira77 2012-02-06 15:30:14 Moira77 Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-01-24 Posty: 52 Wiek: 35 Odp: Z ładnej miski się nie najesz...moja rozterka Tendre77 napisał/a:No jak On wywala kawę na ławę - mówiąc jak jego była brała brała brała i już więcej brać nie chciała... to wnioski same przychodzą do głowy... to zobowiązanie i to bez gwarancji sukcesu...Taaa, moim sukcesem byłoby związanie się z nim, zamieszkanie na wsi i gotowanie klusek :-))) Nie mam pojęcia i chętnie mogę nawet te kluski gotować, ale dla kogoś na kim mi zależy, kto jest wobec mnie szczery, a nie dodaje sobie powagi , pozycji i wyglądu kłamstwami. Ja wiem, że kobiety też bywają czasem okropne, ale takie zachowanie, to bardziej odstrasza, a nie przyciąga i zastanawiam się za jak głupią on mnie uznawał pozwalając sobie na takie szopki. ~~ Nie pytam jakie są prawa, ale jacy są sędziowie ~~ 68 Odpowiedź przez Moira77 2012-02-06 15:33:50 Moira77 Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-01-24 Posty: 52 Wiek: 35 Odp: Z ładnej miski się nie najesz...moja rozterka bezelo87 napisał/a:z ładnej miski sie nie najesz.. tak samo jak nie zjesz kawioru w misce gównianej Trzeba szukac zawsze kompromisu miedzy charakterem a wygladem jedno i drugie zawsze można wziąć do ręki i zjeść :-) A takiego fajnego faceta, to chyba będę musiała sobie namalować albo ulepić z plasteliny. Nie mam szczęścia do facetów, a może przyciągam tych niewłaściwych . Nie mam pojęcia. ~~ Nie pytam jakie są prawa, ale jacy są sędziowie ~~ 69 Odpowiedź przez Tendre77 2012-02-06 15:49:48 Tendre77 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-12-22 Posty: 747 Odp: Z ładnej miski się nie najesz...moja rozterka Moira77 dobrze powiedziane Ty decydujesz dla kogo kluski lepiszTo zachowanie to wyraz jego frustracji i niskiego poczucia własnej wartości... dobrze, że szybko gościa prześwietliłaś myślę, ze znajdzie się facet, który nie będzie musiał kupczyć... 70 Odpowiedź przez bezelo87 2012-02-06 17:50:12 bezelo87 Net-Facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-07-14 Posty: 49 Odp: Z ładnej miski się nie najesz...moja rozterka Moira77 napisał/a:Kawior zawsze można wziąć do ręki i zjeść :-)Własnie to jest 3 wariant - ten wlasnie kompromis 71 Odpowiedź przez zakłamani 2012-02-15 03:06:14 Ostatnio edytowany przez zakłamani (2012-02-15 03:07:11) zakłamani Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-01-04 Posty: 431 Wiek: 39 Odp: Z ładnej miski się nie najesz...moja rozterkaHej i jak tam Moira77? Zerwałaś z nim czy jednak nie jakoś zmusiłaś się do gościa?;) Strony Poprzednia 1 2 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Widok (8 lat temu) 4 maja 2014 o 15:39 Dzisiaj odwiedziłam restaurację Mesa z nadzieją, że zjem smaczny obiad. Wnętrze zrobiła na mnie pozytywne wrażenie, pomyślałam, że ma swój klimat. Jednak niestety na tym skończyły się plusy. Zamówiona przeze mnie zupa (z rzekomo świeżej ryby) przypominała papkę, połączenie koncentratu pomidorowego z pomidorami z puszki i zmielonymi resztkami ryby, przypominały bardziej danie rodem z puszki na biwak, po dwóch łyżkach nie byłam w stanie dokończyc dania. Dodam jeszcze, że estetyka podania wcale nie była lepsza, w końcu jaka to przyjemność jeść danie w restauracji z obitej miski. Na drugie danie zamówiłam dorsza z sałatką i puree z zielonego groszku. Ryba mrożona, natomiast puree kojarzy mi się z gładką konsystencją, więc skórki od groszku powinny zostać mimo wszystko usunięte. Co do obsługi, przy skaładaniu zamówienia nie było najmniejszego problemu, miła uśmiechnięta pani. Natomiast po grzecznym zwróceniu uwagi i pytaniu, czy próbowała kiedykolwiek takiej zupy, zrobiła się bardzo nieuprzejma w stosunku do klienta, wręcz opryskliwa. Całość wywołała bardzo negatywne odczucia. Na pewno nie polecam tej restauracji osobom, które liczą na smaczny obiad i miłą obsługę. * maksymalna ocena 6 0 0 do góry
Ta strona używa plików cookies w celu realizacji niektórych usług. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia w swojej przeglądarce. Dowiedz się więcej Wpisy na forum są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli znajdziesz wpis naruszający czyjeś prawa, napisz do nas. Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat Autor Wiadomość vewerkaDołączył: 01 Lip 2011Posty: 36 Wysłany: Pon, 04 Mar 2013 11:23:02 Temat postu: Cytat: musisz mieć pieniądze (ewentualnie bogatego tatusia) i być w miarę ogarniętym, serio... dziewczyny nie patrzą już na urodę, z ładnej miski się nie najesz buhahaha ale się naśmiałam Uświadomię Cię: kobiety nigdy nie leciały na urodę, to faceci patrzą tylko na ładną "buzię" i myślą, że tak samo są oceniani przez kobiety. Kobieta ocenia co kto ma w głowie a nie po opakowaniu. No ale ja mówię o kobietach, a Wy o jakiś łaskach, laskach, więc Wam nie pomogę Powrót do góry karambaDołączył: 06 Mar 2012Posty: 87 Wysłany: Pon, 04 Mar 2013 12:01:05 Temat postu: dobra to juz sie pośmialiśmy...a na serio: z autopsji i doświadczeń znajomych wnioskuję, że najłatwiej drugą połówkę znaleźć w szkole albo w pracy. U mnie to się sprawdziło, ale jeśli te opcje odpadają to proponuję zapisać się na jakieś kursy, szkolenia ewentualnie jakis fitness-myślę, że tam prędzej czy później znajdziesz jakąś sensowną laskę. Odradzam szukanie dziewczyn po dyskotekach...no chyba że o taką "artystkę" ci chodzi powodzenia Powrót do góry qnceptDołączył: 02 Wrz 2012Posty: 4891Skąd: Ze 100% soku z grapefruite'a. Wysłany: Pon, 04 Mar 2013 12:27:16 Temat postu: Na dyskotekach, laski polecą na BMW, albo na piwo w plastiku Powrót do góry kwiatekDołączył: 06 Sty 2013Posty: 29 Wysłany: Pon, 04 Mar 2013 14:41:18 Temat postu: vewerka- brawo dla Ciebie! Każda kobietka jest inna więc proszę nie mierzyć wszystkie jedną miarą. Powrót do góry KazimierzaDołączył: 08 Mar 2011Posty: 95Skąd: Brodnica(L) Wysłany: Pon, 04 Mar 2013 14:52:37 Temat postu: vewerka napisał: Cytat: musisz mieć pieniądze (ewentualnie bogatego tatusia) i być w miarę ogarniętym, serio... dziewczyny nie patrzą już na urodę, z ładnej miski się nie najesz buhahaha ale się naśmiałam Uświadomię Cię: kobiety nigdy nie leciały na urodę, to faceci patrzą tylko na ładną "buzię" i myślą, że tak samo są oceniani przez kobiety. Kobieta ocenia co kto ma w głowie a nie po opakowaniu. No ale ja mówię o kobietach, a Wy o jakiś łaskach, laskach, więc Wam nie pomogę Haha Proszę Cię. Dzisiejsze społeczeństwo płci pięknej jest na prawdę nastawione mocno na hajs i lans. Ale oczywiście istnieją prawdziwe kobiety ... Powrót do góry vewerkaDołączył: 01 Lip 2011Posty: 36 Wysłany: Pon, 04 Mar 2013 15:12:22 Temat postu: Cytat: Haha Proszę Cię. Dzisiejsze społeczeństwo płci pięknej jest na prawdę nastawione mocno na hajs i lans. Ale oczywiście istnieją prawdziwe kobiety ... No i w tym sedno. Ja nie mówię, że takie egzemplarze nie istnieją. Problem w tym czy szukasz kobiety czy jakiejś laski, żeby przez chwilę było miło. Kogoś kto "leci na hajs" jak piszesz, nie nazwałabym kobietą, tak jak nie nazwałabym mężczyzną faceta, który przy pierwszych problemach w związku bierze nogi za pas itp. To kwestia szacunku do siebie i do innych. Jakby ktoś powiedział do mnie "laska" to pokazałabym drogę do najbliższego sklepu medycznego Powrót do góry monkDołączył: 08 Gru 2007Posty: 958 Wysłany: Pon, 04 Mar 2013 15:48:27 Temat postu: W tych sprawach nic się nie zmieniło od czasów kamienia łupanego (ogólnie rzecz ujmując). Kobieta pójdzie tam gdzie jest facet, który zapewni jej i ich wspólnym dzieciom bezpieczeństwo, ciepło i konkretny poziom życia. ...i wcale to nie znaczy, że leci na kasę - Ona po prostu zachowuje się racjonalnie i zgodnie z instynktem. Zatem chłopie weź się do roboty, bądź kimś, zbuduj dom albo chociaż wykształć się w odpowiednio przyszłościowym kierunku a kobieta od razu się znajdzie. Powrót do góry KazimierzaDołączył: 08 Mar 2011Posty: 95Skąd: Brodnica(L) Wysłany: Pon, 04 Mar 2013 16:12:50 Temat postu: monk napisał: W tych sprawach nic się nie zmieniło od czasów kamienia łupanego (ogólnie rzecz ujmując). Kobieta pójdzie tam gdzie jest facet, który zapewni jej i ich wspólnym dzieciom bezpieczeństwo, ciepło i konkretny poziom życia. ...i wcale to nie znaczy, że leci na kasę - Ona po prostu zachowuje się racjonalnie i zgodnie z instynktem. Zatem chłopie weź się do roboty, bądź kimś, zbuduj dom albo chociaż wykształć się w odpowiednio przyszłościowym kierunku a kobieta od razu się znajdzie. Tak to teraz się nazywa? Racjonalne patrzenie w przyszłość. Hahaha To powiedz mi dlaczego kobiety np podrywają synów bogatych ojców? A dziwne że wszyscy mamy niby taki sam start... Tsaaaaaaa. Powrót do góry monkDołączył: 08 Gru 2007Posty: 958 Wysłany: Pon, 04 Mar 2013 19:08:40 Temat postu: Nic na to nie poradzę..tak już jest...i było...i będzie. Powrót do góry liwiaDołączył: 27 Lut 2013Posty: 4 Wysłany: Pon, 04 Mar 2013 19:16:54 Temat postu: a ja się nie zgodzę z tym że wszystkie dziewczyny lecą na kasę i samochody ja jestem kobietą młodą samodzielną mam pracę własny samochód jestem niezależna a mimo to klops nie mogę znaleźć drugiej połówki a dla czego a no chyba że jak jeden poznany prze ze mnie chłopak dał mi delikatnie do zrozumienia że mam za stary samochód z mało zarabiam i moi rodzice są za biedni i serio wierzcie mi albo nie ale co raz częściej młodzi mężczyźni patrzą na konto w banku dziewczyny przykre ale prawdzie więc zostaje mi być singlem i cieszyć się wolnością Powrót do góry liwiaDołączył: 27 Lut 2013Posty: 4 Wysłany: Pon, 04 Mar 2013 20:39:57 Temat postu: w dzisiejszych czaasach co raz częściej faceci patrza jak g***y portfel mają kobiety smutne ale prawdziwe wiem cos o tym z własnego doświadczenia i nie zgodze się z tym że wszytkie kobiety lecą na kase Powrót do góry zionek84Dołączył: 19 Lis 2009Posty: 432 Wysłany: Pon, 04 Mar 2013 21:24:15 Temat postu: Ale podobnie liwia jest tez u kobiet. Ale faktem jest to ze pazernosc na kase i chec ustawienia sie w zyciu dotyczy jednej i drugiej kogos znajdziesz fakt ze w miare normalni ludzie szybko znajduja stale partnerki. Powrót do góry bociaDołączył: 20 Wrz 2011Posty: 115 Wysłany: Wto, 05 Mar 2013 12:00:20 Temat postu: Szooku napisał: musisz mieć pieniądze (ewentualnie bogatego tatusia) i być w miarę ogarniętym, serio... dziewczyny nie patrzą już na urodę, z ładnej miski się nie najesz Takie czasy. Taka prawda. Kobieta szuka bezpieczeństwa i w pierwszej kolejności raczej finansowego ;P Sama jestem młodą kobietą, która zarabia grosze, uczy się i nawet mi samej jest się ciężko utrzymać i nawet jakbym się zakochała nie byłabym z biedakiem. Przyznaję się. Życie jest ciężkie tym bardziej u nas w kraju. Taka prawda ;P "..małżeństwo to legalna prostytucja.. " Powrót do góry qnceptDołączył: 02 Wrz 2012Posty: 4891Skąd: Ze 100% soku z grapefruite'a. Wysłany: Wto, 05 Mar 2013 12:38:34 Temat postu: A jak jest to kobieta samotnie wychowująca szkraba to ma jeszcze bardziej pod górkę Ma problemy dosłownie z wszystkim. Tu nie Niemcy, gdzie ma zapewnione wszystko, należytą opiekę socjalną, zdrowotną i jakie takie kasabubu. Jakie są szanse, że taka matka, spotka na swej drodze opiekuńczego i zaradnego faceta, a no nikłe. Toteż faceci z Bro, nie myślcie tylko o sobie, oraz dolnymi partiami ciała. Pomyślcie tez o tych Paniach, które potrzebują nie tylko miłości ale i zrozumienia, pomocy, wsparcia oraz ciepła drugiej połowy. Powrót do góry SzookuDołączył: 31 Sty 2007Posty: 245 Wysłany: Wto, 05 Mar 2013 18:46:09 Temat postu: vewerka napisał: Cytat: musisz mieć pieniądze (ewentualnie bogatego tatusia) i być w miarę ogarniętym, serio... dziewczyny nie patrzą już na urodę, z ładnej miski się nie najesz buhahaha ale się naśmiałam Uświadomię Cię: kobiety nigdy nie leciały na urodę, to faceci patrzą tylko na ładną "buzię" i myślą, że tak samo są oceniani przez kobiety. Kobieta ocenia co kto ma w głowie a nie po opakowaniu. No ale ja mówię o kobietach, a Wy o jakiś łaskach, laskach, więc Wam nie pomogę nie musisz mnie uświadamiać, wiem dokładnie o co mi chodzi... już abstrahując od tego, że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem, ogarnięta to Ty nie jesteś Powrót do góry Wyświetl posty z ostatnich: Nie możesz pisać nowych tematówNie możesz odpowiadać w tematachNie możesz zmieniać swoich postówNie możesz usuwać swoich postówNie możesz głosować w ankietach
z ładnej miski sie nie najesz