Królowa Elżbieta II urodziła się 21 kwietnia 1926 roku w Londynie. Zmarła w wieku 96 lat. Swoje królewskie obowiązki sprawowała przez 70 lat. W czerwcu 2022 roku obchodziła Platynowy Jubileusz. Od 9 września 2015 roku była najdłużej panującą królową Wielkiej Brytanii. Wcześniej ten tytuł należał do królowej Wiktorii Polska Fundacja Muzyczna nie mogła siedzieć z założonymi rękami, widząc, w jak okropnych warunkach żyje gwiazda zespołu Dwa Plus Jeden, która niegdyś podbijała polskie estrady. Elżbieta II nie żyje. Tak wyglądały jej ostatnie dni W czwartek 8 września Pałac Buckingham podał, że Elżbieta II znajduje się pod opieką lekarzy na zamku Balmoral. Zaniepokojona tymi Nie żyje Królowa Wielkiej Brytanii Elżbieta II. Najdłużej panująca na świecie głowa państwa zmarła w wieku 96 lat. Elżbieta II nie żyje Historia królowej Wielkiej Brytanii Zmarła królowa Elżbieta II Królowa Elżbieta zmarła mając 96 lat. Informację o śmierci najdłużej panującej monarchini w dziejach Wielkiej Brytanii przekazano 8 września w godzinach wieczornych. Elżbieta II nie żyje. Brytyjska królowa miała 96 lat. W czwartkowy wieczór całym światem wstrząsnęła informacja o śmierci królowej Elżbiety II.Brytyjska monarchini, która zasiadała W czwartek ósmego września 2022 roku zmarła Królowa Elżbieta II. Po ponad siedemdziesięcioletnim panowaniu Elżbieta została najdłużej panującym monarchom Wie 2qdVV8. Kazimierz Przeździecki otrzymał najwięcej głosów w plebiscycie "Rolnik roku 2013" Kazimierz Przeździecki i Wojciech Dawidowicz, zwycięzcy plebiscytów "Rolnik roku 2013" i "Nasz sołtys" zgodnie przyznali, że nie liczyli na tak duże poparcie. Wojciech Dawidowicz z Kolnicy - najlepszy wśród sołtysówWojciech Dawidowicz z Kolnicy - najlepszy wśród sołtysówKazimierz Przeździecki - rolnik roku - stwierdził, że jest mile zaskoczony tym wyróżnieniem. Dziękował rodzinie, która go wspierała oraz Dariuszowi Sapińskiemu, prezesowi Mlekovity, który przekazał innym producentom mleka informację o tym, że jego dostawca startuje w plebiscycie i warto na niego głosować . - Z początku udział w konkursie traktowałem jak zabawę, ale kiedy dostałem tyle głosów, zobaczyłem, że ludzie mnie doceniają, bo się bardzo zaangażowali - mówi Kazimierz Przeździecki, rolnik roku. - To było bardzo miłe doświadczenie. I rzeczywiście, podczas gali plebiscytowej widać było, że rolnicy doceniają to, co udało się osiągnąć panu Kazimierzowi. Otrzymał bardzo głośne brawa. Jak podkreślał, zwycięstwo w plebiscycie cieszy go tym bardziej, że zyskał duże poparcie wśród innych producentów mleka, dostawców Można powiedzieć, że jesteśmy jedną wielka rodziną - tłumaczył - laureat. - Oni wiedzą ile pracy wymaga prowadzenie takiego gospodarstwa i jak ciężka jest ta praca. Producenci mleka zawsze trzymają się razem, jak trzeba coś zrobić to się zjednoczą. Dariusz Łostowski ze wsi Ogrodniki zajął drugie miejsce w plebiscycie "Rolnik roku 2013"Dariusz Łostowski ze wsi Ogrodniki zajął drugie miejsce w plebiscycie "Rolnik roku 2013"Zaskoczenia zwycięstwem w plebiscycie "Nasz sołtys" nie krył Wojciech Kiedy dowiedziałem się, że mieszkańcy zgłosili mnie do plebiscytu "Nasz sołtys", pomyślałem sobie, że będzie dobrze jak zajmę 4-5 miejsce - tłumaczył Wojciech Dawidowicz. - Zwłaszcza wówczas, gdy okazało się, że startuje aż 65 sołtysów. A wyszło znacznie plebiscytu "Nasz sołtys" był mile zaskoczony. Jak mówi, głosowała na niego nie tylko jego wieś Kolnica, ale ludzie z całej gminy. - Mam znajomych na terenie gminy, zauważyli w Gazecie Współczesnej, że startuję. Dzwonili, mówili, że mnie popierają, że trzymają kciuki, że wysłali sms-y - opowiada. Jak podkreślał podczas sobotniej uroczystości Mieczysław Baszko, wicemarszałek województwa podlaskiego, w dzisiejszych czasach być sołtysem jest naprawdę trudno. Do sołtysa wszyscy zwracają się ze swymi problemami. Sołtys jest wolontariuszem, który służy i pomaga, a pieniędzy za to nie ma. - Nigdy nie mówcie, że sołtys ma duże korzyści - zaapelował. - Jedyną rzeczą, którą ma, jest kapitał Kulbacka z podaugustowskiej Topiłówki zajęła drugie miejsce w plebiscycie "Nasz sołtys"Danuta Kulbacka z podaugustowskiej Topiłówki zajęła drugie miejsce w plebiscycie "Nasz sołtys"Wojciech Dawidowicz potwierdza, że być sołtysem nie jest łatwo. Zwycięzca naszego plebiscytu jest sołtysem pierwszą kadencję. Jak sam przyznaje, dopiero się w to wszystko "wgryza", poznaje jak to funkcjonuje. Zauważa, że już wie trochę więcej i nabrał doświadczenia. - I wiem też, że aby cokolwiek zrobić trzeba się nachodzić i mieć siłę, żeby to wszystko na ostatni guzik dopiąć - tłumaczy. - Na początku to trochę mnie przerażało, ale po spotkaniu z mieszkańcami, którzy powiedzieli mi, że są ze mną, będą mnie wspierać i mi pomagać, spojrzałem na to wszystko trzeciego miejsca w plebiscycie "Rolnik roku 2013" - Jarosław SikoraZdobywca trzeciego miejsca w plebiscycie "Rolnik roku 2013" - Jarosław SikoraPrzyznaje, że rzeczywiście tak jest. Jeśli nie może gdzieś pojechać, zawsze znajdzie się ktoś kto go zastąpi - załatwi co trzeba, pociągnie młody sołtys już "połknął" bakcyla społecznikostwa? Twierdzi, że miał go od U mnie człowiek starszy, potrzebujący pomocy zawsze był na pierwszym miejscu - opowiada Wojciech Dawidowicz. - Takim ludziom trzeba zawsze pomóc, podać rękę. Nagrody odbiera Iwona Chwiećko, sołtys wsi Wyłudy (3. miejsce)Nagrody odbiera Iwona Chwiećko, sołtys wsi Wyłudy (3. miejsce)Przypomnijmy, że obydwa plebiscyty Gazety Współczesnej cieszyły się bardzo dużym zainteresowaniem. Wzięło w nich udział 25 rolników i 65 sołtysów. Czytelnicy przysłali aż 34 tys. sms-ów i ponad 500 kuponów. Najlepsi rolnicy i sołtysi zyskali nie tylko prestiż, ale i cenne nagrody rzeczowe o łącznej wartości ponad 40 tys. Makowski, szkółkarz z Bruszewa Borkowizny - czwarte miejsce w plebiscycie "Rolnik roku 2013"Tomasz Makowski, szkółkarz z Bruszewa Borkowizny - czwarte miejsce w plebiscycie "Rolnik roku 2013"Najlepsi rolnicy:1. Kazimierz Przeździecki, Lendowo Budy (gm. Nowe Piekuty)2. Dariusz Łostowski, Ogrodniki (gm. Sejny)3. Jarosław Sikora, Tajno Podjeziorne (gm. Bargłów Kościelny)4. Tomasz Makowski, Bruszewo Borkowizna (gm. Sokoły)5. Czesław Mioduszewski, Nowe Wyrzyki (gm. Łomża)6. Marcin Zawadzki, Jegliniec (gm. Krasnopol)7. Grzegorz Wróblewski, Dąbrowskie (gm. Olecko)8. Paweł Gryko, Planty (gm. Michałowo)9. Jan Siękowski, Koniecbór (gm. Raczki)10. Tadeusz Skrodzki, Cyprki (gm. Grajewo)Jolanta Wielgat z Woli Zambrowskiej zajęła czwarte miejsce w plebiscycie "Nasz sołtys"Jolanta Wielgat z Woli Zambrowskiej zajęła czwarte miejsce w plebiscycie "Nasz sołtys"Najlepsi sołtysi:1. Wojciech Dawidowicz, Kolnica (gm. Augustów)2. Danuta Kulbacka, Topiłówka (gm. Augustów)3. Iwona Chwiećko, Wyłudy (gm. Korycin)4. Jolanta Wielgat, Wola Zambrowska (gm. Zambrów)5. Kazimierz Filipkowski, Karwowo (gm. Stawiski)6. Grzegorz Lubiński, Bondziszki (gm. Rutka Tartak)7. Elżbieta Bućko, Długosze, gm. Prostki8. Katarzyna Bielecka, Krzywe (gm. Prostki)9. Wojciech Ertman, Dąbrowa Łazy (gm. Szepietowo)10. Robert Wojtkielewicz, Mikicin (gm. Jaświły)Czesławowi Mioduszewskiemu w stawce najlepszych rolników przypadło piąte miejsceCzesławowi Mioduszewskiemu w stawce najlepszych rolników przypadło piąte miejsceW tym roku plebiscyty "Rolnik roku 2013" i "Nasz sołtys" odbyły się po raz drugi. Ich finał - tak jak w ubiegłym roku - miał miejsce w Szepietowie podczas Regionalnej Wystawy Zwierząt Hodowlanych. Puchar za zajęcie 5. miejsca odbiera Kazimierz Filipkowski, sołtys Karwowa (z prawej)Puchar za zajęcie 5. miejsca odbiera Kazimierz Filipkowski, sołtys Karwowa (z prawej) O rewolucji można byłoby mówić, gdyby 32–letni Łukasz, sołtys Bobrowników, biolog i ekolog, żył z drugim Łukaszem, technikiem agrobiznesu, lat 28, na kocią łapę. Na szczęście nie jest rewolucyjnie. Był ślub, rodzina jest prawidłowa. W Bobrownikach pod Słupskiem wieje. Przewraca stary słup telekomunikacyjny. Wciska pod stertę cegieł w poniemieckiej gorzelni strzępek ogłoszenia o spotkaniu z nowym sołtysem. Wypłukuje treść. Oszczędza adres: Club Milano. Ten sam, w którym kilka tygodni temu sołtys Łukasz Włodarczyk urządził swoje wielkie, gejowskie wesele. Z zupą dyniową i pizzą. Przebojami Zenona Martyniuka i Pet Shop Boys. Rzucaniem peruką zamiast welonem. No i tortem bezowo-wiśniowym z napisem „Łukasz i Łukasz”. Ktoś z Polski centralnej powie, że w Bobrownikach wieje nowe. Ale dla mieszkańców to tylko wiatr – norma na terenach nadmorskich i poniemieckich. Zasiedlonych przez tych zza Buga i tamtych z Akcji Wisła. Był ślub, rodzina jest prawidłowa O rewolucji można byłoby mówić, gdyby 32–letni Łukasz, sołtys Bobrowników, biolog i ekolog, żył z drugim Łukaszem, technikiem agrobiznesu, lat 28, na kocią łapę. Albo gdyby obaj, zamiast prowadzić firmę ogrodniczą, siedzieli z założonymi rękami. Czy – nie daj Boże – Łukasz został przyniesiony w teczce przez polityków, a nie wybrany przez 34 na 35 głosujących. Albo – tak jak radny gminny, który musiał zrezygnować, bo wyniósł się do Słupska – gdyby chciał zarządzać wsią na odległość. Na szczęście nie jest rewolucyjnie. Był ślub, rodzina jest prawidłowa. Chłopaki, jak mówi się w Bobrownikach o Łukaszu i jego mężu, najpierw mieszkali z babcią Łukasza. Ona na dole starego poniemieckiego domu z widokiem na siedemnastowieczny pałac przerobiony na siedzibę holenderskiej firmy Farm Frites. Oni na strychu, z widokiem na niebo. Kiedy ktoś o nich pytał, babcia mówiła, że może i żyją jak chłop z chłopem, ale radzą sobie lepiej niż chłop z babą. Wystarczało. Nikt nie chciał wiedzieć więcej. Po jej śmierci wyremontowali dom. Odsłonili stare cegły, dobudowali oranżerię, obok obrazu z jeleniem na rykowisku powiesili plazmę. Nowoczesną kanapę zestawili z wianowymi, ciężkimi meblami Łukasza, drobiazgami przywiezionymi przez drugiego Łukasza z rodzinnego Tarnowa. Zrobili kominek przypominający piec chlebowy z Podlasia. Stawiają na nim drobiazgi: dwa identyczne kubki z wąsami (prezent ślubny), storczyk żywy (jako ogrodnicy ciętych nie lubią), biografię prezydenta Słupska Roberta Biedronia „Pod prąd”. Dlaczego Biedroń nie zalegalizował swojego związku? W Bobrownikach, kwadrans drogi od Słupska, gejostwo prezydenta tego miasta się nie liczy. Ważne, że Biedroń nie wchodzi w spiski z partiami politycznymi. Nie świeci gołym tyłkiem na Love Parade. I mówi z szacunkiem o legendarnym słupskim księdzu Janie Giriatowiczu. A ten zawsze pamięta o prezydencie w ramach swojego pogotowia modlitewnego. Jednego w Bobrownikach nie mogą zrozumieć: dlaczego prezydent do tej pory nie zalegalizował swojego związku z prawnikiem Krzysztofem Śmiszkiem? I to po 13 latach? Wystarczyłoby przecież, żeby, jak ich sołtys (od czterech lat z drugim Łukaszem), skontaktował się z internetowym wolontariuszem od homoślubów w Szkocji. Pod jego dyktando mógłby zebrać wszystkie dokumenty, czyli akt urodzenia i zaświadczenie o stanie cywilnym. Potem wpłaciłby do ratusza w Edynburgu 225 funtów. I fru na samolot. Warto się pospieszyć – mówią w Bobrownikach – dopóki Polska w Unii. Potem nie wiadomo, skąd zawieje, i szansa na małżeństwo przejdzie bokiem. Nie chodzi o dokument, ale o dowód – jakkolwiek to staroświecko zabrzmi – poważnych zamiarów. Jeden zza Buga, a inny z Akcji Wisła Papier nie jest ważny w Bobrownikach, bo na wygwizdów – jak się tu mówi – pod Słupskiem historia przywiała tysiące ludzi bez dokumentów. Choć nie było zapisane, że jeden zza Buga, a inny z Akcji Wisła, do końca lat 80. porządek z historią robili tylko różni nawiani, własnymi rękami. Najczęściej na zabawach w remizach albo tuż po wypłacie w pierwszej w Polsce i długo jedynej pizzerii w Słupsku. A potem wszystko się skończyło, rozsypało, aby w innych konfiguracjach złożyć na nowo. Polacy żenili się z Ukrainkami, Bojkowie z Dolinianami, Polki z Łemkami. Plemiona zeszły na drugi plan. Zaczęło się życie, czyli pamięć o tym, kto komu jak pomógł, a kto jak zaszkodził. I znów historia przywiała nowe problemy. Wraz ze zmianą systemu upadł zatrudniający wszystkich PGR. Ziemię zajęli Holendrzy i zrobili ze swojskiego wygwizdowa królestwo ziemniaka, który trafia – w formie mrożonych frytek – do McDonaldów w całej Polsce. Dzięki Holendrom niektórym się udało. Dostali pracę, kontrahentów, dobrodziei. Innych, bez ziemi i szczęścia, rzuca dalej: na budowy do Niemiec, zmywak do Anglii czy do przetwórni rybnych w Norwegii. Zarabiają na remonty domów nieodnawianych od końca drugiej wojny, nowe elektryczne bramy wjazdowe, trampoliny dla dzieci. Część nadal żyje między państwami. Część wróciła. Widać ich na pokopkach, festynach, dożynkach. Zapełniają kościół w Damnicy podczas corocznych koncertów wigilijnych. Na wygwizdowie nie mówią o tym jak w Polsce centralnej: patriotyzm lokalny. Nikt nie używa słów władza, suweren, rozliczenia. Wystarcza: zasiedzenie. I przyzwoitość. Cechy sołtysa idealnego Wójt Damnicy, pod którą podlegają Bobrowniki, wymienia pięć cech sołtysa idealnego. Zdrowy rozsądek. Zaangażowanie. Znajomość natury ludzkiej. Ugodowość. Umiejętność łączenia ponad podziałami. Zdaniem wójta sołtys Łukasz Włodarczyk wszystkie te cechy posiada. I ma jeszcze jedną: nie jest roszczeniowy. Bobrowniki objął po schorowanej poprzedniczce. Zastał rozgrzebane inwestycje i skromny budżet. Zrobił, co się dało, najlepiej jak można. Tak długo dzwonił do telekomunikacji, aż elektrycy wymienili powalony przez wichurę stary, drewniany słup. Dopilnował, żeby przed jesiennymi roztopami brukarze dociągnęli i załatali w jednym miejscu chodnik do przystanku. Kobiety się cieszą, że mogą jechać do urzędu albo na zumbę w czystych butach. Szansa, że mężczyźni idąc chodnikiem na mecz Polonez Bobrowniki kontra Rowokół Smołdzino, w nic nie wdepną, też wzrosła, bo Łukasz zaczął prowadzić chałupniczy monitoring. Przy okazji codziennego biegania robi zdjęcia okolicy. Fotografuje porzucone worki ze śmieciami, wrzuca na FB sołectwa. Ktoś protestuje przeciwko takiej inwigilacji, ale większość jest zadowolona. I odpowiada na apele idące via FB. Czyli w czynie społecznym stawia grille na placu zabaw. Aby było ładniej, przesadza tuje, puszcza wzdłuż ogrodzeń winobluszcz, w starych oponach robi rabaty. Dla rozwoju osobistego korzysta z zaproszenia sołtysa na musical o wykluczonych „Szepty serc”, zgłasza się na wspólny wyjazd na gminną wigilię do szkoły w Damnicy. A kiedy Łukasz wrzuca na FB apel o zbieranie ozdób choinkowych (pan Kazik, leśniczy z Lipna, daje za darmo drzewka), zamienia wygwizdów w rozświetlone Chicago z filmu „Kevin sam w domu”. To nie komedia familijna Ktoś z Polski centralnej powie, że życie na wygwizdowie nie może być komedią familijną. Tu nie zdarzy się happy end. Czyli po ogólnopolskim coming-oucie Łukasz jako samorządowiec straci na wiarygodności. Club Milano – do tej pory powiatowa mekka disco polo słynna z darmowych zestawów startowych gorzka żołądkowa plus napój – splajtuje przez zorganizowanie wielkiego gejowskiego wesela. Polonez Bobrowniki spadnie na dno tabeli A klasy, a tulipanowce amerykańskie zasadzone przez sołtysa na placu zabaw zostaną wyrwane z korzeniami przez bojówki narodowców. Ale na wygwizdowie tak to nie działa. Kiedy informacja o sołtysie i jego mężu pojawiła się na Pudelku, uczniowie Łukasza (akurat miał zastępstwo za nauczyciela biologii w jednej ze szkół w Słupsku) pogratulowali mu odwagi. Na wieść o ślubie pani sekretarz i wójt gminy złożyli młodej parze serdeczne życzenia wszystkiego dobrego na nowej drodze życia. A kiedy Łukasz wpadł do pizzerii Damnianek (w pobliskim Damnie), usłyszał, że mieszkańcy chcieliby, żeby wystartował w lutowych wyborach uzupełniających do rady gminy. Koło tej samej pizzerii miał jedyną w swoim życiu – jak mówi – przygodę homofobiczną. Na jego widok jeden z zawianych rzucił do drugiego: chowaj dupę. Ale to było jeszcze przed ślubem w Edynburgu i wielkim, gejowskim weselem. Teraz wszyscy w Bobrownikach wiedzą, że chłopaki traktują się poważnie. Dlatego wypadałoby traktować ich tak samo. 17 , tak to nie pomyłka, dzieci wychowali Państwo Elżbieta i Lech Wasiółka z Ostrowąsów w gminie Barwice, którzy obchodzili właśnie Złote Gody. Spotkanie w domu Państwa Elżbiety i Lecha Wasiółka w Ostrowąsach w gminie Barwice miało podniosły i szczególny charakter z okazji obchodzonego przez Nich Jubileuszu Złotych Godów i honorowej dekoracji Medalami za Długoletnie Pożycie Małżeńskie przyznanymi przez prezydenta Andrzeja Dudę. Dokonał tego burmistrz Barwic Mariusz Kieling. Podczas spotkania były życzenia i gratulacje oraz gromko odśpiewany sto lat. Były też wspólne rozmowy i wspomnienia minionego pół wieku razem Jubilatów. Bardzo miła atmosfera towarzyszyła podczas wspólnego kosztowania tortu jubileuszowego, a spotkanie było iście rodzinne i Wasiółka zawarli związek małżeński w roku 1969roku. Wychowali 17 dzieci, doczekali się 53 wnuków i 12 prawnuków. Wspólnie wspierali się wzajemnie przez te wszystkie lata, w życiu, jak to bywa doświadczyli radości i smutków, ale wszystkie te przeżycia pokonali wspólnie. - Nigdy się u nas nie przelewało, ale nasz dom zawsze był wesoły, gwarny i każdy tu się wspierał - Elżbieta Wos, piata z kolei córka Jubilatów i sołtys Ostrowąsów, mówi, że w tak licznej rodzinie starsi pomagali rodzicom nie tylko w prowadzeniu domu, ale i opiece nad młodszym rodzeństwem. - Tata pracował całe życie na roli, jako traktorzysta w PGR i PBRolu, mama zajmowała się nami. Z domu wyniosłam szacunek wobec starszych chęć pomagania innym, co przydaje mi się dziś w pracy w świetlicy. Dziś może trudno komuś uwierzyć, że tak liczna rodzina dała radę, i to bez 500 plus, ale zamiast tego mieliśmy wobec siebie morze miłości. Dwóch braci już nie żyje, jedna siostra także zmarła zaraz po porodzie. Ale zawsze o nich pamiętamy. I trzymamy się razem. Polecane ofertyMateriały promocyjne partnera Sulli nie żyje. Popularna piosenkarka koreańskiego popu została znaleziona martwa w mieszkaniu. Prawdopodobnie targnęła się na życie. Kilka chwil przed śmiercią opublikowała poruszający materiał wideo. Choi Jin-ri, znana lepiej jako Sulli, była koreańską wokalistką, która zdobyła popularność jako członkini F(x). Świadczyć może o tym fakt, że jej posty w sieci regularnie śledziło sporo internautów. Sam profil na Instagramie obserwuje 6 milionów Nie żyje kluczowa postać związana z nagrodami Nobla. Zmarła tuż przed ich wręczeniemSulli nie żyje. Jakie przyczyny śmierci?Okazuje się, że dziewczyna prawdopodobnie odebrała sobie życie. Została znaleziona martwa w swoim mieszkaniu w Sujeong-gu, Seongnam w prowincji Gyeonggi w Korei Południowej. Sprawę bada policja. Sprawdza to zdarzenie pod kątem wszelkich ewentualności:Wygląda na to, że Choi mieszkała sama i najprawdopodobniej targnęła się na swoje życie. Zbadamy jednak dogłębnie sprawę jej śmierci i sprawdzimy wszystkie ewentualności – poinformowała media została piosenkarką, była modelką. Po fali hejtu, postanowiła zawiesić karierę. Zmagała się z atakami lęku czy fobią się, że lęki te były obecne przez całą jej muzyczną historię. Na kilka chwil przed śmiercią, w swoich social mediach, opublikowała poruszające wideo, w którym niemal przez całe nagranie walczy z Nie żyje gwiazda kultowego serialu. Przegrała walkę z rakiemZobacz: Jan Szyszko nie żyje. Zmarł jeden z czołowych polityków Prawa i SprawiedliwościZuza MaciejewskaDla show-biznesu rzuciłam politykę i zamiast oglądać wiadomości, z wypiekami na twarzy śledzę życie gwiazd. Dzień rozpoczynam od przeglądania Instagrama - kiedy odpowiednio się wkręcę, mogę scrollować go godzinami, szukając nowych ciekawostek. Na bieżąco śledzę wszystkie programy rozrywkowe, a nazwiska uczestników, wymieniam nawet przez sen. Błysk radości w oczach Elżbiety Kasprzyk, sołtysa Bartkowa. Fot. Marcin BieleckiGala plebiscytu Głosu Szczecińskiego Nasz Sołtys. Uhonorowano najlepszych sołtysów w regionie. Ilościowo zwyciężyły panie. Były nagrody i ciekawe rozmowy. Nasz Sołtys: Finał plebiscytu Tytuł Naszego Sołtysa roku 2011 oraz Sołtysa na Obcasach przypadł pani Edycie Gajewskiej, sołtysowi Ślazowa (gmina Przelewice, powiat pyrzycki). Uzyskała 35 proc. wszystkich głosów. Kolejne miejsce przypadło pani Elżbiecie Kasprzyk, sołtysowi Bartkowa (gmina Gryfino, powiat gryfiński), która zdobyła uznanie 16 proc. naszych Czytelników. Trzecie miejsce zdobył pan Waldemar Judkiewicz, sołtys Recławia (gmina Wolin, powiat kamieński) - 13 proc. głosów. Zebranie w jednym miejscu finalistów, działaczy samorządowych i stowarzyszenia sołtysów dałoasumpt do rozmów na temat roli współczesnego sołtysa. - Sołtys, to pierwszy urzędnik wybierany w wyborach bezpośrednich, który stoi najbliżej swoich wyborców i na którym spoczywają największe wymagania i oczekiwania - mówiła Ynona Husaim-Sobecka z Głosu Szczecińskiego. - Kobiety z natury są silnymi osobowościami i może dlatego coraz więcej przedstawicielek płci pięknej pełni funkcję sołtysa - tłumaczył Grzegorz Mazur, prezes Stowarzyszenia Sołtysów i Przedstawicieli Środowisk Wiejskich województwa zachodniopomorskiego. - Jest to szczególnie ważne teraz, gdy "padło" wiele autorytetów - dodaje Eugeniusz Jasiewicz, burmistrz Wolina. - Nie zmiennie jednak ten autorytet nadal posiada kobieta-matka i stąd tak duży wybór kobiet na sołtysów. W mojej gminie 2/3 sołtysów, to panie. Laureaci odebrali nagrody od Głosu Szczecińskiego (te przewidziane regulaminem, w tym telewizor, weekend w SPA, elektronarzędzia, dyplomy etc.), jak również przygotowane przez stowarzyszenie sołtysów oraz kwiaty od burmistrza Wolina i przewodniczącego rady miejskiej, Jana Frankowskiego. - Nie spodziewałam się, że będzie na mnie głosowało aż tyle osób - mówiła z zaciśniętym gardłem bardzo wzruszona Edyta Gajewska. Spotkanie stało się też okazją do wymienienia wielu cennych uwag, dotyczących współczesnej polskiej wsi. I zmian, które coraz bardziej dają o sobie znak. - Teraz sołtys musi łączyć, a nie dzielić, a do tego często tłumaczyć się nie za swoje winy - mówiła Elżbieta Kasprzyk. - I zdrowo nagimnastykować się, by osiągnąć to, czego oczekują od niego ludzie. - Sołectwo, to taka mała ojczyzna, gdzie sołtys jest nagi i nic przed lokalną społecznością nie ukryje się - dodaje Ewa De La Torre, sekretarz Chojny. Do plebiscytu Nasz Sołtys i Sołtys na Obcasach Czytelnicy nominowali 122 sołtysów. Łącznie kandydaci, których część przedstawiliśmy na łamach Głosu, otrzymali ponad 23 tysiące głosów. Zdecydowanie najbardziej aktywni okazali się mieszkańcy sołectw Ślazowo, Bartkowa, Recławia, Kodrąbek i Zielina. A w klasyfikacji powiatów - kamieńskiego, gryfińskiego, goleniowskiego i stargardzkiego. Błysk radości w oczach Elżbiety Kasprzyk, sołtysa Bartkowa. Fot. Marcin BieleckiWzruszona zwyciężczyni plebiscytu, Edyta Gajewska, sołtys Ślazowa.(fot. Fot. Marcin Bielecki)Sołtys Recławia, Waldemar Judkiewicz. Cóż więcej dodać, chłop jak się patrzy. Fot. Marcin BieleckiBłysk radości w oczach Elżbiety Kasprzyk, sołtysa Bartkowa.(fot. Fot. Marcin Bielecki)Sołtys Recławia, Waldemar Judkiewicz. Cóż więcej dodać, chłop jak się patrzy.(fot. Fot. Marcin Bielecki)Czytaj e-wydanie »

elżbieta sołtys nie żyje